Wiele kilometrów dalej

Wiele kilometrów dalej

Beznadziejna jestem jeśli chodzi o systematyczność pisania. Zatraciłam się w życiu towarzyskim. Mam już na koncie 250 km i 10 dni, więc łatwo policzyć średnią.Ostatnie dni szłam z Paulem, Constantinem (to ten z ciężkim plecakiem z Niemiec, niżej wstawiam zdjęcie...
Dzień trzeci chodzenia

Dzień trzeci chodzenia

Siedzę sobie na ławeczce przed swoim albergue, zaczyna się ściemniać. Jestem w Torres del Rio, przeszłam dziś 27 km, więc dotychczasowy rekord. Uwielbiam iść sama, mogę rozmawiać z ludźmi wieczorami czy w przerwach, ale kiedy idę nie lubię dostosowywać tempa do kogoś...
Tuż za Estellą, ledwo żyję!

Tuż za Estellą, ledwo żyję!

Wszyscy znów wstali ku memu zdziwieniu o 6. Nie rozumiem tego. Starałam się jeszcze spać, ale nawet światło zostało włączone. W trybie zombie zeszłam więc na dół albergue, do kuchni, gdzie czekał mój znajomy Litwin. Wyruszyliśmy po krótkim rozciąganiu. Dzisiejsze moje...