Muchas fiestas

Muchas fiestas

Nie dziwię się, że Hiszpania jest w kryzysie. Tutaj każda okazja do fiesty jest dobra. Dni wolne od pracy mnożą się w najlepsze. Dużo ludzi pracuje tylko 4 godziny dziennie, bo po co więcej. Sjesta w trakcie dnia i obowiązkowe zmęczone „que calor”...
Zmiany, ciągłe zmiany…

Zmiany, ciągłe zmiany…

Przyjechała Mae, chinko-kanadyjka. Trzeciego dnia pokłóciła się z Inmą, zrezygnowała z wolontariatu w albergue i przeniosła się do koreańskiej restauracji. Poboczną konsekwencją tego jest to, że jestem pół workawayowcem – to znaczy sprzątam albergue w zamian za...