Nagła ucieczka od Syndromu Sztokholmskiego

Nagła ucieczka od Syndromu Sztokholmskiego

Ja wszystko rozumiem, ale nie pozwolę, żeby ktoś na mnie krzyczał. Średnio dwa razy dziennie. Dziś miarka się przebrała, minął tydzień, a ja zrezygnowałam z workawaya. Wczoraj nasłuchałam się monologu o tym, jak to język angielski i kultura brytyjska to...
Siłownia jest nudna, farma to jest dopiero coś!

Siłownia jest nudna, farma to jest dopiero coś!

Jestem w nowym miejscu. W kilka godzin przeniosłam się z domu zakochanej w psach i poświęcającej im życie Brytyjki do gospodarstwa samotnego, starego kawalera. Pożegnanie z Ann było rzewne i łzawe. Chwilę później wystawiła mi bardzo, bardzo pozytywny feedback na...
Ostatnie psie kupy, Gibraltar i Tarifa. I jak straciłam 5 euro.

Ostatnie psie kupy, Gibraltar i Tarifa. I jak straciłam 5 euro.

Czy człowiek może do wszystkiego się przyzwyczaić? Sprzątając psie kupy złapałam się na tym, że myślę co zjeść na śniadanie. Nadal trochę rusza mnie widok masakrycznego syfu w domu – na łóżku Ann są wymiociny i odchody jednego z psów, który zjada odpady walające...
Plaża nudystów, białe wioski i nowa lodówka

Plaża nudystów, białe wioski i nowa lodówka

No dobra, przesadziłam z tym „ej, nie jest gorąco, da się przeżyć”. Od paru dni mamy 45°, wiatr przestał wiać. Głównie śpię, nie jestem w stanie zmusić się do żadnej aktywności, jeśli już to rano lub późnym wieczorem. Pojawiły się też pierwsze problemy ze...
Kryzys… i jedzenie sprzed 10 lat

Kryzys… i jedzenie sprzed 10 lat

Dwa dni temu chciałam zrezygnować z aktualnego workawaya i zamieszkać gdziekolwiek, w oczekiwaniu na kolejne miejsce, które mam od 21. lipca. Praca jest ciężka, sprzątanie kenneli obrzydliwe. Psy dostają najtańszą suchą karmę, która najwidoczniej nie wpływa na nie...