A co tam właściwie u mnie?

A co tam właściwie u mnie?

Dziś obudziły mnie przygotowania do kolejnej defilady czy czegoś w tym stylu, nie wiem, spałam i nagle usłyszałam orkiestrę tuż pod moim oknem, a zaraz potem śmiech moich współlokatorek, które wiedziały, że jeszcze śpię. Wyszłam z pokoju orzekając „nienawidzę...
12 rzeczy, które mnie dziwią w Hiszpanii

12 rzeczy, które mnie dziwią w Hiszpanii

Można myśleć, że różnice kulturowe to tylko mit, który w normalnym życiu nie rzuca się tak bardzo w oczy. Otóż nie. Mieszkając w Hiszpanii niektóre rzeczy nie przestają mnie dziwić, czasem śmieszyć, a to co lubię najbardziej, to odkrywać je każdego dnia. Stworzyłam...
Lawinowo tracę pieniądze

Lawinowo tracę pieniądze

Jak dla chyba każdego, i dla mnie grudzień nie jest fantastycznym ekonomicznie miesiącem. Pomijając konsumpcyjne święta, to parę dni temu udałam się do pracy, jak zawsze samochodem. I… ledwo dojechałam, bo tuż pod samą pracą praktycznie nie mogłam zmieniać...
Jak zabiłam swój telefon i o przygodach Samary w Hiszpanii

Jak zabiłam swój telefon i o przygodach Samary w Hiszpanii

A co jeśli przesilenie zimowe nie jest związane tak bardzo z pogodą? W Polsce na jesieni wracałam z pracy i szłam do łóżka, mogłam to tłumaczyć depresją jesienną. Teraz mam dość podobnie, tyle, że w Hiszpanii, każdego dnia jestem mega zmęczona. I jest ziiiimno. W...
Kaka period, czyli gówniany czas

Kaka period, czyli gówniany czas

Mam gówniany czas. Co z tego, że mieszkam w Hiszpanii, kiedy wszystko wydaje się mało atrakcyjne. Zaczęło się od tego, że mieliśmy tygodniowy trening w nadmorskim miasteczku. Wraz z innymi wolontariuszami, łącznie 26 osób z regionu Murcja, Katalonia, Walencja i...