Ostatnie posty


 

12 rzeczy, które mnie dziwią w Hiszpanii

Można myśleć, że różnice kulturowe to tylko mit, który w normalnym życiu nie rzuca się tak bardzo w oczy. Otóż nie. Mieszkając w Hiszpanii niektóre rzeczy nie przestają mnie dziwić, czasem śmieszyć, a to co lubię najbardziej, to odkrywać je każdego dnia. Stworzyłam więc listę rzeczy, które w jakiś sposób przykuły moją uwagę. czytaj dalej…

Sierra Nevada ponownie, trochę o pracy i randkowaniu po hiszpańsku

Już dawno po świętach, ale to chyba od tego momentu powinnam zacząć – pojechałam wtedy do Polski, po prawie 9 miesiącach. Tym razem samolotem, jak normalni ludzie. Ale zanim się to stało, byłam na świątecznej kolacji z ludźmi z pracy, przez którą prawie straciłam samolot, nie pamiętam odprawy ani lotu – nagle obudziłam się w Polsce, a w samolocie z dumą ogłosili, że jesteśmy 20 minut przed czasem (dzięki, a mogłam spać 20 minut dłużej). czytaj dalej…

Lawinowo tracę pieniądze

Jak dla chyba każdego, i dla mnie grudzień nie jest fantastycznym ekonomicznie miesiącem. Pomijając konsumpcyjne święta, to parę dni temu udałam się do pracy, jak zawsze samochodem. I… ledwo dojechałam, bo tuż pod samą pracą praktycznie nie mogłam zmieniać biegów. czytaj dalej…

O mnie

Jestem Monika, mam 30 lat i zdecydowałam się rzucić pracę, by podróżować swoim starym samochodem wraz z moją 7,5-letnią labradorką Fiestą. Chcę doświadczać wszystkiego i być wszędzie. W zeszłym roku przeszłam Camino de Santiago i tam zdecydowałam nie marnować więcej czasu. Nie kręci mnie życie w jednym miejscu, spłacanie kredytu na mieszkanie i czekanie na odpoczynek dopiero na emeryturze. Skończyłam psychologię i pracę socjalną, pracowałam w organizacjach pozarządowych, sporo z dziećmi. Interesuję się edukacją demokratyczną i alternatywną, behawioryzmem psów, próbowaniem różnych rzeczy na dłużej lub na krócej (np. uczyłam się przez chwilę tańca brzucha czy grania na djembe, skończyłam kurs masażu). Bloga piszę dla siebie (bo lubię, ale też bo po pół roku nie pamiętam co się działo), dla znajomych (by wiedzieli co u mnie) i dla wszystkich, co chcą to czytać…

Napisz do mnie