Czyli o tym, jak potoczyło się moje życie po rzuceniu pracy i rozpoczęciu nowego rozdziału. Aktualnie jestem już w kolejnym rozdziale, czyli Erasmus+.

Wakacje na wsi z nową, przyszywaną rodziną

Wakacje na wsi z nową, przyszywaną rodziną

Sierra Nevada brzmi jak coś na Dzikim Zachodzie. I można powiedzieć, że trochę tak wygląda, bo oto trafiłam do miejsca, w którym mieszka jeden z ostatnich kowbojów, wypasający wolno żyjące krowy. To mój host, wraz z Clarą, jego francuską żoną. Do tego jeszcze mnóstwo...

czytaj dalej
Nagła ucieczka od Syndromu Sztokholmskiego

Nagła ucieczka od Syndromu Sztokholmskiego

Ja wszystko rozumiem, ale nie pozwolę, żeby ktoś na mnie krzyczał. Średnio dwa razy dziennie. Dziś miarka się przebrała, minął tydzień, a ja zrezygnowałam z workawaya. Wczoraj nasłuchałam się monologu o tym, jak to język angielski i kultura brytyjska to "mierda",...

czytaj dalej
Siłownia jest nudna, farma to jest dopiero coś!

Siłownia jest nudna, farma to jest dopiero coś!

Jestem w nowym miejscu. W kilka godzin przeniosłam się z domu zakochanej w psach i poświęcającej im życie Brytyjki do gospodarstwa samotnego, starego kawalera. Pożegnanie z Ann było rzewne i łzawe. Chwilę później wystawiła mi bardzo, bardzo pozytywny feedback na...

czytaj dalej